Los skojarzył nasze drużyny
To już pewne – w fazie grupowej Ligi Europejskiej kobiet zobaczymy tylko jeden polski zespół. Wszystko przez niefortunne losowanie, które skojarzyło ze sobą dwie czołowe drużyny z naszego kraju – mistrza Polski, KGHM MKS Zagłębie Lubin, oraz wicemistrza, PGE MKS El-Volt Lublin. Oznacza to, że bez względu na wynik, tylko jedna z nich awansuje dalej.
Losowanie drugiej i trzeciej rundy eliminacji zaplanowano na wtorek, 15 lipca. Polskie kluby czekały na przeciwników z nadzieją na korzystne rozstawienie, jednak regulamin nie wykluczał możliwości bezpośredniego pojedynku między zespołami z tego samego kraju. Tym razem szczęście nie dopisało – lubinianki i lublinianki zmierzą się w eliminacjach między sobą.
Na europejskiej scenie zobaczymy jednak więcej zawodniczek z Polski. Emilia Galińska i jej Minaur Baia Mare zagrają ze zwycięzcą pary Armada Praxis Yalikavakspor / HH Elite, natomiast Joanna Granicka (VfL Oldenburg) powalczy o awans z chorwacką Dalmatinką Ploce.
W drugiej rundzie Pucharu EHF kobiety z Kobierzyc i Elbląga zmierzą się z zespołami z Turcji. KPR Gminy Kobierzyce stanie naprzeciw Uskudar B.S.K., a Energa Start Elbląg podejmie Trabzon Ortahisar BSK.
Na sukcesy liczymy również w europejskich pucharach mężczyzn. Brązowy medalista poprzedniego sezonu, Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski, otrzymał bezpośredni awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Natomiast KGHM Chrobry Głogów powalczy w ostatniej rundzie kwalifikacji z HF Karlskrona ze Szwecji.
Choć gwarantowane było miejsce w fazie grupowej dla jednej z polskich drużyn, kibice z pewnością liczyli na więcej. Niestety, los zadecydował inaczej – i już wiadomo, że w żeńskiej edycji zobaczymy tylko jedną ekipę znad Wisły.