Francuz gotowy na nowy sezon NBA
Victor Wembanyama został oficjalnie dopuszczony do gry i zapowiada swój powrót na parkiety NBA w nadchodzącym sezonie. Gwiazdor San Antonio Spurs w rozmowie z francuskim dziennikiem L'Équipe potwierdził, że zakończył leczenie zakrzepicy żył głębokich w prawym barku, która wykluczyła go z gry na kilka miesięcy. Choć Spurs nie ujawnili szczegółów medycznych, specjaliści sugerują, że był to przypadek zakrzepicy wywołanej, a nie genetycznej – co oznacza mniejsze ryzyko nawrotu.
Francuz był jednym z faworytów do tytułu najlepszego obrońcy ligi, zanim w lutym został odsunięty od gry. W momencie przerwania sezonu notował imponujące średnie: 24,3 punktu, 11 zbiórek, 3,8 bloku i 3,7 asysty na mecz – osiągi porównywalne z legendarnym Kareemem Abdul-Jabbarem. „Bałem się, że już nigdy nie zagram w koszykówkę,” przyznał Wembanyama, dodając, że kontuzja zmieniła go również mentalnie. Choć czuje się znacznie lepiej, zaznacza, że powrót do pełnej formy będzie wymagał czasu i pracy nad automatyzmami gry.
W czasie rehabilitacji 20-latek odbył wyjątkową podróż – odwiedził klasztor Shaolin w Chinach, gdzie przez kilka tygodni trenował kung-fu i studiował podstawy buddyzmu. „Przeszliśmy tam intensywny trening – ponad tysiąc kopnięć dziennie, ćwiczenia równowagi i rozciąganie. Były to jedne z największych zakwasów, jakie miałem w życiu,” opowiadał. Teraz skupia się już na powrocie do koszykarskiego rytmu i przygotowaniach do obozu treningowego Spurs, który ruszy jesienią.