Usyk w roli faworyta. Dubois szykuje się na rewanż życia

Dodano: 17 lipca 2025 16:59
Fortuna za walkę Usyk-Dubois
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny

Aleksander Usyk po raz pierwszy w zawodowej karierze naprawdę występuje jako niekwestionowany faworyt pojedynku. Mimo że walka odbędzie się w Londynie, na oczach 90 tysięcy kibiców zgromadzonych na Wembley, to właśnie Ukrainiec jest tym, wokół którego kręci się cała narracja.

Na szali znajdzie się coś więcej niż tylko prestiż – zwycięzca zostanie bezdyskusyjnym mistrzem świata wagi ciężkiej w erze czterech równorzędnych pasów. Jeśli wygra Usyk, dokona tego jako pierwszy w historii... po raz drugi. Już wcześniej sięgnął po ten tytuł, pokonując Tysona Fury’ego, ale przystępując do rewanżu z „Królem Cyganów” musiał zwakować pas IBF. Ten przejął Daniel Dubois (22-2, 21 KO), nokautując Filipa Hrgovicia.

Tym razem to Dubois staje przed szansą życia, jednak warunki gry ustawione są pod Usyka. Kontrakt przewiduje klauzulę rewanżową wyłącznie w przypadku zwycięstwa Brytyjczyka – jeśli ponownie wygra Ukrainiec, będzie mógł opuścić ring z kompletem pasów i bez obowiązku rewanżu.

Finansowo również Usyk wychodzi na prowadzenie – według nieoficjalnych doniesień, na stole leży gigantyczna suma 203 milionów dolarów, z której aż 65% ma trafić do niego. To oznacza wpływ rzędu 132,7 miliona dolarów, choć oczywiście po odliczeniu podatków i prowizji dla sztabu szkoleniowego. Usyk nie musi już dzielić się z byłym promotorem Aleksandrem Krasjukiem, z którym niedawno zakończył współpracę. Dubois, mimo mniejszego udziału w podziale, ma zarobić imponujące 71,2 miliona dolarów.

Brytyjczyk, który we wrześniu 2023 roku przegrał z Usykiem przez techniczny nokaut w dziewiątej rundzie we Wrocławiu, zapowiada, że tym razem to będzie zupełnie inna walka.

– Nie jestem już tym samym chłopakiem, co dwa lata temu. Teraz jestem pewnym siebie mężczyzną. Jeśli Usyk uważa, że nic się nie zmieniło, to jest w ogromnym błędzie. Wkrótce się przekona. Szykujcie się na wojnę – zapowiada Dubois.

Wszystko wskazuje na to, że świat boksu ponownie wstrzyma oddech. Ale tym razem to Usyk rozdaje karty.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp