Dzika karta trafiła gdzie indziej
WKS Śląsk Wrocław nie wróci na parkiety Orlen Superligi. Choć klub z Dolnego Śląska zgłosił chęć udziału w rozgrywkach i liczył na otrzymanie dzikiej karty, jego wniosek został odrzucony – poinformowała redakcja TVP Sport. W sezonie 2025/2026 w najwyższej klasie rozgrywkowej zagra trzynaście zespołów.
Spadkowicz z minionych rozgrywek miał nadzieję na powrót do elity po tym, jak pojawiły się niepewności wokół przyszłości Górnika Zabrze i Azotów Puławy. W maju Superliga rozważała możliwość przyznania dzikiej karty, ale wówczas Śląsk nie był zainteresowany. Zgłosił się nawet do występów w Lidze Centralnej.
Sytuacja uległa zmianie w lipcu. Wrocławianie, niespodziewanie, zadeklarowali gotowość do gry w Superlidze i oficjalnie zgłosili się do rozgrywek – stosowny wniosek trafił do władz ligi oraz Związku Piłki Ręcznej w Polsce w ostatni piątek.
Na decyzję długo nie trzeba było czekać. Śląsk nie otrzymał zaproszenia, a dziką kartę finalnie przyznano... nikomu. Azoty Puławy, mimo wcześniejszych problemów, zdołały pozyskać sponsora i utrzymały się w lidze. W związku z tym Superliga pozostanie nieparzysta – w każdej kolejce jedna drużyna będzie pauzować.
Nowy sezon wystartuje 3 września. Tradycyjnie zainauguruje go mecz o Superpuchar Polski, w którym zmierzą się Orlen Wisła Płock i Industria Kielce.