Hayden Wilde wraca do rywalizacji szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał
Minęły zaledwie dwa miesiące od dramatycznego wypadku nowozelandzkiego triathlonisty Haydena Wilde’a podczas treningu w Japonii. Zawodnik doznał poważnych obrażeń – przebitego płuca, sześciu złamanych żeber oraz konieczności operacji lewego łopatki. Mimo to srebrny medalista olimpijski już trenuje w Andorze i celuje w szybki powrót na trasę.
Wilde planuje start w prestiżowym wyścigu T100 w Londynie, który odbędzie się 9-10 sierpnia. To znacznie ambitniejszy termin niż wcześniejsze przewidywania, co potwierdziły władze World Triathlon oraz Professional Triathletes Organisation, publikując oficjalną listę startową z nazwiskiem nowozelandzkiego zawodnika.
Gdyby udało mu się wystartować, byłby to niemal błyskawiczny powrót do formy po tak poważnych urazach, budzący podziw i nadzieję na pełną rehabilitację. Wilde, który zwyciężył pierwszy w tym sezonie wyścig T100 w Singapurze, podkreśla: „Start 9 sierpnia to realna opcja. Staram się jednak podchodzić do tego dnia po dniu i nie nastawiać na konkretną datę powrotu”.
„Z każdym dniem czuję się coraz silniejszy, bardziej wytrzymały i pewny siebie. Po udanym starcie w Singapurze trudno było mi obserwować wyścigi w San Francisco i Vancouver tylko z boku” – dodaje 27-letni triathlonista.
Powrót Wilde’a zapowiada się na jeden z najbardziej spektakularnych comebacków w świecie triathlonu.