Rashford w Barcelonie Lewandowskiego
FC Barcelona ma nową twarz w ataku – do zespołu dołączył Marcus Rashford, wypożyczony z Manchesteru United na najbliższy sezon. 27-letni Anglik ma być wsparciem w walce o mistrzostwo Hiszpanii i sukcesy na europejskiej scenie. Dla Roberta Lewandowskiego to nowy konkurent, ale i potencjalny partner w ofensywie.
Rashford od dawna marzył o grze na Camp Nou. Teraz otrzymał szansę, by spełnić to marzenie. Po wielu latach spędzonych w Manchesterze United i krótkim epizodzie w Aston Villi, czeka go pierwszy zagraniczny sezon w karierze. Choć uznawany był w Anglii za jeden z największych talentów swojego pokolenia, jego piłkarska gablotka nie zachwyca. Wśród trofeów brakuje tych najbardziej prestiżowych — nie zdobył nigdy mistrzostwa kraju, nie był królem strzelców Premier League. Największym osiągnięciem pozostaje triumf w Lidze Europy w 2017 roku.
Na tle Lewandowskiego, który przez lata kolekcjonował trofea w Niemczech i Hiszpanii, dorobek Anglika wypada skromnie. Jest jednak tytuł, którego Rashfordowi Polak może jedynie pogratulować – doktor honoris causa Uniwersytetu w Manchesterze. Otrzymał go w wieku zaledwie 23 lat, za działalność charytatywną i walkę z ubóstwem dzieci w Wielkiej Brytanii. Sam jako dziecko doświadczał biedy, a te doświadczenia ukształtowały jego zaangażowanie poza boiskiem.
W poprzednim sezonie Rashford zanotował 41 występów w klubowych barwach, zdobywając 11 goli i notując 9 asyst. Teraz ma szansę wnieść nowe elementy do ofensywy Barcelony. Niewykluczone, że nie będzie bezpośrednim rywalem Lewandowskiego o miejsce w składzie, lecz partnerem, z którym Polak stworzy jeden z najbardziej bramkostrzelnych duetów w Europie.
Kibice w Katalonii z niecierpliwością czekają, by zobaczyć, jak ta współpraca będzie wyglądać w praktyce. Rashford dostał swoją szansę życia – pytanie, czy ją wykorzysta.