Siatkarze bez straty seta pokonali Brazylię
Reprezentacja Polski siatkarzy melduje się w wielkim finale Ligi Narodów! W półfinale rozgrywanym w chińskim Ningbo Biało-Czerwoni nie dali szans Brazylii, wygrywając 3:0. Kluczową postacią zwycięskiego zespołu ponownie był Kewin Sasak, który błyszczał w ofensywie. W niedzielę Polacy powalczą o drugi w historii triumf w tych rozgrywkach – w finale zmierzą się z Włochami.
Kolejny pewny krok do złota
Podopieczni Nikoli Grbicia pokazują imponującą formę w fazie finałowej Ligi Narodów. Po ćwierćfinałowym zwycięstwie nad Japonią 3:0, równie przekonująco rozprawili się z Brazylią. Co więcej, nie stracili dotąd ani jednego seta. Choć wynik może sugerować łatwe zwycięstwo, rywalizacja, szczególnie w pierwszej partii, dostarczyła sporo emocji.
Kewin Sasak znów bohaterem
Brazylijczycy przystępowali do meczu z renomą zespołu nieprzewidywalnego, szczególnie za sprawą rozgrywającego Fernando Krelinga „Cachopy”. Ten jednak nie zdołał przechytrzyć dobrze ustawionych Polaków. Siłą napędową Biało-Czerwonych po raz kolejny okazał się Sasak. Atakujący LUK Lublin rozpoczął spotkanie od imponujących 75% skuteczności w ataku i nie spuszczał z tonu także w kolejnych setach.
Huśtawka emocji w końcówce
Pierwszy set miał dramatyczny przebieg. Polacy prowadzili już 22:17, lecz błędy w rozegraniu i nieskuteczność Wilfredo Leona pozwoliły Canarinhos doprowadzić do remisu. Dopiero czwarta piłka setowa została wykorzystana – decydujący punkt zdobył właśnie Leon, rehabilitując się mocnym atakiem w linię końcową.
Druga partia pod znakiem kontuzji i nierównej gry
W drugiej odsłonie Polacy utrzymywali przewagę, mimo chwilowych problemów z rytmem gry. Świetnie spisywał się libero Jakub Popiwczak, a w ataku nadal dominował Sasak. W 9. punkcie doszło jednak do dramatycznego momentu – Tomasz Fornal skręcił staw skokowy przy lądowaniu po ataku. Choć na moment wrócił na boisko, uraz dawał o sobie znać. Ostatecznie w trzecim secie został zmieniony przez Kamila Semeniuka.
O krok od drugiego tytułu
Trzeci set również nie był spacerkiem, ale Polacy utrzymali koncentrację do samego końca, zamykając mecz i meldując się w finale. W niedzielę o godzinie 13:00 czasu polskiego zagrają o złoto z reprezentacją Włoch, powtarzając finał sprzed dwóch lat. Wówczas, w gdańskiej Ergo Arenie, triumfowali po raz pierwszy w historii Ligi Narodów.
Brazylijczykom pozostała walka o brąz, w której zmierzą się ze Słowenią (godz. 9:00).
Wynik meczu Polska – Brazylia 3:0 (28:26, 25:19, 25:21)