Polki bez medalu i bez złudzeń

Dodano: 3 września 2025 17:37
Włoszki za mocne
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny

To nie był ich dzień. Reprezentacja Polski siatkarek pożegnała się z mistrzostwami świata na etapie ćwierćfinału, przegrywając gładko z absolutnym hegemonem kobiecej siatkówki – Włoszkami. Mistrzynie olimpijskie, liderki światowego rankingu i triumfatorki tegorocznej Ligi Narodów zwyciężyły 3:0 (25:17, 25:21, 25:18), pokazując brutalną różnicę poziomów.

Wiedziały, na co się piszą

Już po losowaniu turniejowej drabinki było wiadomo, że Włoszki to przeszkoda, której nie da się ominąć. Polki wygrały swoją grupę, co dało im chwilowy komfort i odroczenie najtrudniejszego meczu – ale nie uniknęły go. W 1/8 finału pokonały Belgijki dopiero po morderczym tie-breaku. Wiadomo było, że w takiej formie przeciwko Włoszkom może nie wystarczyć nawet maksymalny wysiłek.

Światełko zgasło po kilku akcjach

Stefano Lavarini zdecydował się na zmianę – od pierwszej piłki na parkiecie pojawiła się Paulina Damaske, która zastąpiła Martynę Czyrniańską. Początek dawał nadzieję – Damaske zdobyła szybko cztery punkty, Polki grały odważnie, ale… to był tylko moment. Włoszki włączyły wyższy bieg, odjechały z wynikiem i ani razu nie spojrzały za siebie. Dominacja była kompletna – zarówno w ataku, jak i w bloku, zagrywce, czy grze kombinacyjnej. Set zakończony wynikiem 25:17 mówi wszystko.

Drugi set? Tylko złudzenie walki

Druga partia zaczęła się lepiej. Przy stanie 14:13 Polki objęły prowadzenie – jedyny taki moment w całym meczu. Ale wtedy Paola Egonu wzięła sprawy w swoje ręce. Gwiazda włoskiej reprezentacji była poza zasięgiem – zarówno polskiego bloku, jak i jakiejkolwiek defensywy. Zdobyła w całym spotkaniu 19 punktów i właściwie w pojedynkę zniszczyła marzenia naszych siatkarek. Wynik 21:25 to i tak najmniejszy wymiar kary.

Trzeci set – bez historii, bez wiary

Trzecia odsłona to już formalność. Polki próbowały rotować składem, zmieniać tempo, ale Włoszki grały swoje – bezbłędnie, konsekwentnie, zimno. 25:18 i koniec marzeń. Cały mecz trwał niewiele ponad godzinę.

63 lata czekania. I jeszcze poczekamy

Polska żegna się z mistrzostwami świata w ćwierćfinale – tak samo jak cztery lata temu. Nasze siatkarki wciąż nie potrafią przebić się do strefy medalowej globalnej imprezy. Ostatni raz zdobyły medal na mundialu w... 1962 roku. Od tego czasu – cisza. I znów trzeba będzie czekać. Najbliższa okazja dopiero w 2027 roku.

Włoszki z kolei są już w półfinale i tam zmierzą się z Brazylią lub Francją. Na razie wszystko wskazuje na to, że to właśnie one mogą znów sięgnąć po złoto. A my? Musimy wrócić na ziemię i zacząć budować coś więcej niż tylko chwilowe przebłyski.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp