Z piekła do nieba w meczu z Bośnią
Choć rozpoczęli mecz jakby zapomnieli, po co wyszli na parkiet, to ostatecznie pokazali charakter i wolę walki. Reprezentacja Polski pokonała Bośnię i Hercegowinę 80:72 w 1/8 finału EuroBasketu, awansując do ćwierćfinału turnieju. To był rollercoaster z happy endem.
Katastrofalny start, nerwowy oddech
Spotkanie w Rydze zaczęło się dla Biało-Czerwonych w najgorszy możliwy sposób. Bezbłędni Bośniacy wykorzystali każde potknięcie Polaków, błyskawicznie budując przewagę. Po kilku minutach było już 11 punktów straty, a Jordan Loyd — jeden z liderów naszej kadry — wyglądał na całkowicie wyłączonego z gry. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 14:23 i zapowiadała spore kłopoty.
Powrót z dalekiej podróży
Na szczęście od drugiej kwarty sytuacja zaczęła się zmieniać. Bośniacy stracili tempo, a Polacy — prowadzeni przez coraz skuteczniejszego Loyda — zaczęli odrabiać straty. Nasz rozgrywający w końcu odpalił zza łuku i do przerwy miał już na koncie 17 punktów. Po stronie rywali świetnie spisywał się John Roberson, który nie pozwalał naszej drużynie na zbyt wiele luzu. Do szatni schodziliśmy przy wyniku 40:44 — nadzieja wróciła.
Ponitka bierze sprawy w swoje ręce
Po zmianie stron tempo gry nieco spadło, ale Polacy nie przestawali naciskać. Gdy Loyd dostał chwilę wytchnienia, na pierwszy plan wysunął się Mateusz Ponitka. Kapitan kadry znakomicie wyczuł moment, przejął odpowiedzialność i pociągnął zespół w ofensywie. Na niespełna dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty Polska po raz pierwszy objęła prowadzenie. Przed ostatnią odsłoną prowadziliśmy 62:61.
Nerwy, błędy i… triumf
Czwarta kwarta była prawdziwą wojną nerwów. Z każdą minutą napięcie rosło, a zmęczenie dawało o sobie znać. Obie drużyny popełniały błędy, ale to Polacy lepiej znosili presję. Pomógł też nieoczekiwany cios dla rywali — kontuzja Robersona wykluczyła go z gry w najważniejszym momencie. Mimo nerwowej końcówki i kilku strat, Polska utrzymała przewagę i dowiozła zwycięstwo 80:72.
Turcja czeka. Najtrudniejszy test przed nami
W ćwierćfinale czeka nas poważny sprawdzian. Rywalem Polaków będzie niepokonana dotąd reprezentacja Turcji — zwycięzca swojej grupy, która w 1/8 finału pokonała Szwecję 85:79. Mecz Polska – Turcja odbędzie się już we wtorek, 9 września. Stawka? Awans do najlepszej czwórki Europy.