Ważne zwycięstwo w drodze na mundial
Reprezentacja Polski nie zawiodła. W decydującym starciu eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw świata Biało-Czerwoni pokonali Finlandię 3:1 na Stadionie Śląskim i pozostają w grze o bezpośredni awans. Zespół Jana Urbana zagrał z energią, dyscypliną i skutecznością, której brakowało w poprzednich spotkaniach.
Po wywalczonym remisie z Holandią w Rotterdamie (1:1), niedzielny mecz z Finami miał kluczowe znaczenie — liczyły się tylko trzy punkty. I choć końcówka spotkania nieco zmąciła obraz dominacji, to pełna kontrola przez większą część meczu dała Polsce zasłużone zwycięstwo.
Mocny początek, szybka przewaga
Od pierwszego gwizdka było widać, że Polacy są maksymalnie zmotywowani. Już w 1. minucie świetną akcję przeprowadził Sebastian Szymański, a chwilę później bliski trafienia był Przemysław Wiśniewski - jego strzał głową zatrzymał fiński bramkarz Jesse Joronen.
Dominacja Biało-Czerwonych w ofensywie przyniosła efekty w 27. minucie. Matty Cash, po znakomitym podaniu Jakuba Kamińskiego, otworzył wynik silnym, precyzyjnym strzałem. Polacy nie zwalniali tempa i jeszcze przed przerwą dołożyli drugiego gola. Piotr Zieliński posłał kapitalne podanie w tempo, a Robert Lewandowski w sytuacji sam na sam nie dał szans golkiperowi rywali.
Do przerwy Finlandia nie oddała żadnego celnego strzału, a Polska prowadziła 2:0, prezentując najlepszy fragment gry w tych eliminacjach.
Kamiński trafia, Finowie odpowiadają
W drugiej połowie gospodarze szybko dołożyli trzeci cios. Ponownie błysnął duet Lewandowski–Kamiński. Pierwszy z nich przetestował Joronena, drugi dobił skutecznie. Było 3:0 i zapowiadało się na pogrom.
Trener Urban postanowił wprowadzić świeżą krew — na boisku pojawili się m.in. Kamil Grosicki i Karol Świderski. Chwilowy chaos po zmianach sprawił jednak, że Finowie zaczęli dochodzić do głosu. W 79. minucie, po niepewnej interwencji obrony, sędzia sprawdzał VAR pod kątem rzutu karnego dla gości, ale ostatecznie nie wskazał na "wapno".
Chwilę później padł gol dla Finlandii — Benjamin Kallman wykorzystał błąd Wiśniewskiego i zdobył honorowe trafienie. Skandynawowie próbowali jeszcze raz zagrozić polskiej bramce i nawet trafili do siatki, ale wcześniejszy faul Roberta Ivanova na Pawle Wszołku sprawił, że bramka została anulowana.
Walka trwa! Polska na równi z Holandią
Końcowy wynik 3:1 daje Polsce niezwykle ważne trzy punkty, które przywracają nadzieję na bezpośredni awans na mundial. Biało-Czerwoni mają obecnie 10 punktów, tyle samo co liderująca Holandia, która rozegrała o jedno spotkanie mniej. Trzecia jest Finlandia (7 pkt), a stawkę uzupełniają Litwa (3 pkt) i Malta (2 pkt).
Mimo drobnych błędów w końcówce, Polacy pokazali charakter i odpowiedzieli na krytykę po wcześniejszych niepowodzeniach. Jeśli utrzymają formę, walka o mundial może zakończyć się sukcesem.